
Pierwszy raz kiedy Szymonek został Marta bardzo się obawiała... a tu jednak Szymonek zrobił mega niespodziankę świetnie się bawił ze wszystkimi dziećmi. Chłopaki się u cioci bawią ja jestem spokojna o nich a po godzinie jak przyjadę stęsknieni dopadają Mamy (szczególnie Szymonek) Zostaje jeszcze chwilę u Marty na pogaduchy a potem zmykamy do siebie.
Miło mieć koleżankę która ma te środy wolne i być spokojnym o swoje dzieciaki. Cieszę się że nie robią afer że wychodzimy. A czy Wy macie jakieś sposoby na wyciągnięcie dzieci od znajomych?
0 komentarze:
Prześlij komentarz