Dzień zaczęliśmy od wypróbowania zimnych ogni. Chłopaki byli zachwyceni i nie mogą się doczekać Sylwestra. W tym dniu jeszcze jedna była atrakcja dla chłopaków. w sumie to była moja przyjemność. Odwiedziła mnie koleżanka z dawnego miejsca zamieszkania ze Świnoujścia
Mieszkałyśmy w tym samym bloku ona na 6 piętrze a ja na 1 Często się odwiedzałyśmy spędzałyśmy prawie każdą wolna chwilę. Później nasze drogi się rozeszły. Teraz mieszkamy niedaleko siebie ona w Łęczycy ja w Łowiczu. Kiedyś u niej byłam jak dobrze
pamiętam to wtedy był Malutki Mateuszek. Teraz Ona przyjechała do mnie w końcu po 4 latach. Rozmawiałyśmy ze sobą jakbyśmy widziały się wczoraj. to był naprawdę fajny czas. Iwona ma 3 dzieci Natalkę Jagódkę i Jasia. Natalka jest już duża i nie przyjechała Jagódka jest w wieku Arusia a Jasio w wieku Szymonka więc po oswojeniu się jej dzieci zaczęły sie całkiem nieźle dogadywać i wspólnie bawić. Czas spędzony po latach był naprawdę sympatyczny mam nadzieję że częściej się będziemy spotykały.
czwartek, 29 grudnia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarze:
fajne są takie spotkania po latach. Ja również chciałbym odwiedzić kilku znajomych, z którymi nie widziałem się długi czas, ale zawsze coś staje na przeszkodzie. podoba mi się Wasz dywan:P
Dobrego Sylwestra :))
O widzę, że zaczął się sezon na spotkania po latach
Cenię sobie takie znajomości, dla których upływa czasu nie ma znaczenia. A zimne ognie sama lubiłam, więc nie dziwię się, że Chłopakom się podobają. Udanego świętowania.
nie ma to jak spotkanie po latach i wspomnienia dawnych czasów:)
przygotowania do sylwestra już zaczęte:) życzę szampańskiej zabawy:)
Super sprawa, takie odnawianie dawnych znajomości jest zawsze czymś niesamowitym. Bardzo lubię spotykać się z kimś po latach. Obyście utrzymały kontakt :) Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku życzę
Prześlij komentarz