/>

poniedziałek, 13 lipca 2015

Popołudniowe atrakcje

 Popołudniami kiedy było już mniej ciepełka chodziliśmy na plażę Mateuszek bez problemu z ożywieniem i radością bawił się nad brzegiem z to Areczek miał pewne obawy przestraszony był szumem morza i jego ogromem oraz falami. Na szczęście oswoił się i potem było tylko lepiej zabawa była idealna chłopaki byli wybawieni radośni wracaliśmy z plaży po 19:00 w domku byliśmy prawie o 20 wiec tylko zostawała kolacja kąpanie i spanie chłopaki szybko zasypiali.














 Chwile najcenniejsze poranki w objęciach męża tego brakuje najbardziej w Łowiczu.  Mateuszek był taki szczęśliwy że my w objęciach z radości zrobił nam zdjęcie. Nasz osobisty fotograf.
  Odwiedziliśmy również dawny plac zabaw w którym spędzaliśmy najwięcej czasu.
 Oczywiście nie obyło się bez odwiedzenia Mc donalds




Po pierwszej plaży Areczek obtarł sobie nóżkę i potem bał się wejść na piasek i wodę nóżkę trzymał sztywno. i znów trzeba było tłumaczyć że nóżka wygojona i nie będzie bolała...ale mały uparciuszek wiedział swoje....jednak patrząc jak braciszek się świetnie bawił w końcu ruszył.. najpierw po piasku potem po wodzie aż trzeba było koszulki zdejmować taka była chlapanina

















a ja wstaje rano czasami nawet o 4 i już nie mogę zasnąć wtedy jest cisza więc czytam książkę a chłopaki smacznie śpią

3 komentarze:

Rivulet pisze...

Oj ja to rano o 4 śpię najlepiej... Zdecydowanie ze mnie sowa, a nie skowronek :)
Fajne fotki :))

BONA pisze...

ciekawie spędzacie czas nad morzem:), pozdrawiam, miłego wypoczynku:)
powtórzę po mojej poprzedniczce: "fajne fotki"

Słodko Gorzka pisze...

Wcale się nie dziwię, że chłopaki padali spać ;)
Takie super zabawy na plaży wymęczyły heheh
Jej, o 4.00 rano to ja się na drugi bok odwracam ;p
U mnie pobudka najwcześniej o 8.00 :p
Foteczki superowe :)

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon