/>

wtorek, 19 maja 2015

Noc Muzeów

Nic nie było pewne czy pójdziemy na tą ciekawą noc. która dla nas zaczęła się po godzinie 18:00 Wszystko zaczęło się od deseru Galaretki z bitą śmietaną i sokiem jednodniowym... mniami pychotka

 Szybka przebiórka chłopaki oczywiście sami się przebierają. Potem podjechaliśmy do naszego Łowickiego Muzeum.

 A to już wspaniała łowiczanka roku piękna Mateuszek i Arkadiuszek byli zapatrzeni ewidentnie im się spodobała. Areczek się nam zawstydził z wrażenia kiedy Łowiczanka jego zapytała o imię. Na szczęście Mateuszek miał więcej odwagi.
ten czas był prawdziwą okazją do zwiedzenia muzeum. Szczerze myślałam o tym już wcześniej ale obawiałam się że chłopaki są za małe na zwiedzanie takich miejsc och jak bardzo się myliłam.


 Mateuszek zapytał czy może zagrać w grę planszową. Oczywiście miał szczęście i akurat był ostatni.  A znając przysłowie "ostatni będą pierwszymi" Mateuszek może nie pierwszy ale drugi dotarł na metę. Areczek też próbował grać lecz był zbyt niecierpliwy i odszedł zafascynowany fontanną






 Wręczanie nagrody za zajęcie II miejsca. gra memory oczywiście łowicka.











trzeba było też zwiedzić i pospacerować po skansenie. nie wiele tego dwa domki niestety zamknięte do zwiedzania a potem same ule zwykłe kłodowe i strzechowe





 Po zakończeniu spaceru weszliśmy do środka muzeum.  Chłopaki widząc taką plansze szukali pociągu niestety w tamtych czasach jeszcze nie dotarł tu żaden pociąg.
Mateuszek jako synek taty który pracuje w wojsku lubi mundury.

Od razu wie jak się zachować. Baczność. Areczek jak widać na zdjęciu zmęczony ale nie chciał wracać jeszcze do domku tak mu się podobało



 Pomimo wielu tłumaczeń że nie wolno dotykać przedmiotów. Jak to dzieci nie tylko chcą poznawać oczami ale też dotykiem.












Broń to kolejne ciekawe przedmioty do oglądania na szczęście były w gablotach


 mnie podobała się sala kufrów. Piękne po prostu piękne i te małe i te duże




Oczywiście Były zajęcia plastyczne kolorowanie jak i stawianie dużych stempli niestety zdjęć nie posiadam za to efekty końcowe to i owszem. Areczek był bardzo zmęczony więc niestety musieliśmy zakończyć zwiedzanie. 
- Szkoda że nie ma Taty - powiedział nagle Mateuszek 
- dlaczego synku?
- zostalibyśmy na tym nocnym koncercie. Było by fajnie niestety musimy wracać. Czy za rok też będziemy mogli przyjść
- Oczywiście za rok też przyjdziemy
- i zostaniemy na koncercie ?
- zostaniemy Kochanie a teraz siadaj do auta... 
I wróciliśmy do domu po 20:00 Szybka Kolacja Areczek już prawie zasypiał.Przebranie w pidżamkę Arek dosłownie w kilka sekund zasnął. A Mateuszek jeszcze chwilkę posłuchał bajek z cd i zasnął równie szybciutko... To był wspaniały dzień. 

4 komentarze:

Słodko Gorzka pisze...

Świetna jest t akcja z Nocą Muzeów :)
Świetna atrakcja nie tylko dla dzieci, ale i dorosłych :)
Nie dziwię się, że Chłopaki tak szybko padli do spania ;)
Super ciekawy dzień :)

Słodko Gorzka pisze...

Tzn. noc ;)

BONA pisze...

kolejna super atrakcja w której uczestniczyli chłopcy:) widać duże zainteresowanie dzieci w muzeum,
fajnie że Mati jest odważny i chętnie uczestniczy w różnych konkursach, brawo Mateuszku!!!!
a dla Ciebie wielki szacunek, że tak dużo czasu poświęcasz dzieciom, na pewno to w przyszłości zaowocuje pozytywnie w Waszych relacjach

INNA MAMA pisze...

Jesteśmy fanami Nocy Muzeów. Uczestniczyliśmy w tej świetnej imprezie prawie od samego początku. W tym roku Wojtek wylądował na 18-tce koleżanki, a matka jako kierowca. Cóż czas leci, dobrze,że tylko dzieciaki się starzeją...:)))

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon