/>

piątek, 29 kwietnia 2016

niestety znów szpital

jak  to u mnie bywa kiedy mąż daleko jedzie a raczej wypływa (obecnie jest w Norwegii) i to na dłużej (będzie 11 czerwca) dzieje się u nas coś złego tym razem a może i znów Szymonek jest w szpitalu ma obustronne zapalenie płuc z dusznościami  Tydzień jest już i się nie zapowiada byśmy wyszli na weekend. Cały tydzień by masakryczny ale jak to ja wszystko ogarnęłam.  Dzień miej więcej wygląda tak:
Pobudka o 7:00 potem zawieść chłopaków do przedszkola i jazda do Szpitala  (szczęście w naszym mieście.) godzina 15:00 po chłopaków zawożę ich do domu tam czeka na nich babcia (teściowa) zjem szybko obiadek pędem i do szpitala. powrót do domu jak się uda to 20:30 najpóźniej po 21:00
Jestem wyrodną matką bo jako jedyna zostawiam synka samego na noc w szpitalu... ale młodziutki przesypia nocki mleko jak dam o 20:00 to zje dopiero o 5:00-5:30 nie płacze jest pogodny spokojnie jak jadę po chłopaków do przedszkola zostaje i bawi się swoimi zabawkami w łóżeczku. Pielęgniarki go chwalą  że takie dzieci to wielka przyjemność a ja już pękam z dumy i jestem o niego spokojna o pielęgniarki są nim zauroczone. Po drodze jeszcze były otwarte zajęcia u Mateuszka na których udało mi się być dzięki uroczemu braciszkowi który przed moim wyjazdem poszedł grzecznie spać.Mateuszek bardzo przeżywał że mnie nie będzie na zajęciach obiecałam że się postaram być ale nie obiecuje i się udało. Jego radość była bezcenna ale to w innej notce opowiem. jak już wyjdziemy ze szpitala.
8.maja czekamy na Dziadków ze Świnoujścia chłopaki już się nie mogą doczekać....






6 komentarze:

Iwo sia pisze...

O matko, ale Ci się porobilo i biedna sama z tym jesteś. Dobrze że teściowa choć na trochę może wpaść, szkoda że na noc nie może zostawać co. Podziwiam Cię, że dajesz radę, odchodziłabym chyba od zmysłów, wiem co to znaczy takie rozerwanie. Mi było ciężko zostawiać mmala Tole w domu i gnać do szpitala na cały dzień a potem było mi ciężko gnać do domu do Toli i zostawiać w szpitalu Tymka, choć zawsze zostawał na noc z kimś z rodziny. Masz mega dzielne dziecko i wspaniały personel Wam się trafił. Zdrowka szybko zycze. Trzymam kciuki!!

Anonimowy pisze...

Fotka z inhalatorem... No błagam, litości.

Karolina90 pisze...

A ja myślę, że Szymonek po prostu chciał przyspieszyć powrót tatusia do domu. Biedny szkrab - szpital to nie jest właściwe miejsce dla maluszka. Mam nadzieję, że szybko wrócicie do domu i do właściwego rytmu życia. Dobrze, że babcia Wam pomaga, no i że Szymek pozwolił Pani na uczestnictwo w otwartych zajęciach u starszego brata. Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Biedny Szymek, niech szybko zdrowieje.

Rivulet pisze...

Zdrowiej Szymusiu :*
Nie jesteś wyrodna matką, tylko dzielną matką trójki wspaniałych synków! Podziwiam że dajesz radę!

Iwo sia pisze...

Jak Wasze zdrówko???

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon