/>

piątek, 12 lutego 2016

Jak było w szpitalu

 Jesteśmy już tydzień po szpitalu na oddziale dermatologicznym w Łodzi. To był trudny a zarazem miły czas. Większość czasu spędzaliśmy na świetlicy do pokoju chodziliśmy tylko na spanie.  Skóra Szymonkowi bardzo się poprawiła co mnie bardzo cieszyło. Szymonek był najmłodszym uczestnikiem szpitalnego życia co za tym idzie był pupilkiem wszystkich mam. Do tego Szymonek był szczęśliwy radosny i odważny do każdego posyłał uśmiechy czy to dzieci czy ich Rodzice. Dzięki temu mogłam go na chwile zostawić i iść po zakupy.  Byliśmy tam od poniedziałku a wyszliśmy w piątek. Życie na świetlicy tętniło radościom, pogaduchami, grami i różnymi zajęciami plastycznymi.  Gry planszowe i karciane szczególnie Doublle miało największe powodzenie. Śmiechu było wiele. Wieczory również w sumie panie pielęgniarki musiały "wyganiać" nas o 22 bo cisza nocna... w Szpitalu były dwie sale dla niemowlaczków i niestety zero jakichkolwiek zabawek dla takich szkrabów... na szczęście wzięłam kilka grzechotek.  Szymonek zaczął mi się obracać z brzuszka na plecki, powoli wprowadzaliśmy tam jedzenie i całkiem nieźle nam to szło więc w domu to kontynuujemy i z każdą łyżeczką idzie nam sprawniej.
Szymonek i Maja
Pomimo fajnej atmosfery przykro mi było że nikt nas nie odwiedza i nie odwiedzi miałam tego świadomość i było mi z tym bardzo źle... szczególnie tęskniłam do chłopaków... chociaż wieczorem dzwoniłam do nich i z nimi rozmawiałam.








Niestety w tym tygodniu nie mógł być Tata pojechał do pracy z chłopakami została babcia Bożenka... Chłopaki nie byli zadowoleni z tego powodu niestety nie było wyboru..  woleliby Dziadków ze Świnoujścia niestety tatuś się nie zgodził na ich przyjazd....   Kiedy chłopaki dowiedzieli się że to nie Dziadkowie ze Świnoujścia był wielki płacz szczególnie Mateuszka bardzo przezywał że będzie babcia Bożenka a nie Danusia. Jednak nie było tak źle chłopaki dali radę babcia też.



chwila przed spaniem

to była najbardziej komiczna sytuacja :p


po kąpieli porannej jeszcze przed smarowaniem

Martyna cudowna nastolatka



1 komentarze:

Paulina Sujkowska pisze...

Twój najmłodszy kawaler miał niemałe powodzenie ;) Cieszę się że z Szymim już lepiej...pozdrawiam

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon