/>

piątek, 21 października 2016

W gościach

Któregoś razu kiedy wracaliśmy z treningu nastąpiła awaria Arkadiuszowego roweru.... Niestety ni jak było można łańcuch nałożyć na zębatkę. Ochrona przed tym by łańcuch nie spadł wcale nie pomogła przed szaleńczą jazdą moich synków, a wręcz utrudniła zamontowanie owego łańcucha  na miejsce. No cóż oczywiście było:"dlaczego w takich chwilach to zawsze ja jestem i że męża nie ma kiedy najbardziej jest potrzebny (schody się robią)"
Niestety nie dało się go naprawić na już więc Aruś musiał swój rower prowadzić tak jak już kiedyś prowadził Mateuszek (bo też łańcuch spadł oczywiście znów  byłam ja nie mąż). Na szczęście zaczepiła mnie mama jednej z koleżanek Mateuszka z przedszkola a że zobaczyłam tatę jej to hyc zapytałam czy może mi pomóc. Oczywiście nie było problemu i rower po 10 minutach był naprawiony (byłoby szybciej gdyby nie ta osłona) Dzięki tej chwilowo złej chwili powstało coś fajnego chłopaki zostali zaproszeni do domku koleżanki. umówiliśmy się na sobotę i było super chłopaki się wybawili nawet Szymonek sobie dobrze radził w takim towarzystwie.. A ja mogłam się rozerwać i pogadać z Rodzicami Amelki. Co mnie urzekło w tym domu pod schodami półka z książkami.  Uwielbiam takie domu gdzie są książki zresztą u mnie też są.Choć na razie u chłopaków w pokoju.  W salonie też mam ale w szafie nie na widoku. bo w salonie nie mamy takiej półki na książki. Jest to zamierzone bo na górze powstanie pokoik tylko do odpoczynku przy książce i mam nadzieję będzie wyglądał mniej więcej tak jak na zdjęciu niżej..



ale nie o tym miała być notaka.
Chłopaki się świetnie wybawili ja nagadałam do domu pojechali rowerami a Szymonek w wózku. Wrócili zmęczeni ale zadowoleni.


2 komentarze:

BONA pisze...

dobrze że masz znajomych ,którzy służą pomocą w potrzebie:)
fajny pokoik Ci się marzy - raj dla czytelnika:) oby się spełniło:)

INNA MAMA pisze...

Jak widać nawet zepsuty łańcuch może wnieść dużo radości :)

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon