/>

piątek, 30 stycznia 2015

chorujemy

chłopaków leki
i to wszyscy chłopaki i ja... ja najgorzej przechodzę katar raz zatykający raz cieknący kaszel. najgorzej że nie mogę brać jak na razie żadnych leków więc mogę tylko domowymi sposobami się leczyć. Maż wraca dzisiaj wieczorem mam nadzieję że jakoś przetrwam do jego przyjazdu i w weekend się wyleżę i wykuruję




 Żeby trochę zmienić codzienność chłopaków wpuszczamy do pokoju Kitka. Zdarza się to czasami i na bardzo krótko by dzieci go nie zamęczyły. Nasz kotek to rodzony piłkarz uwielbia bawić się wszystkim co jest okrągłe. Kitek więcej czasu spędza na dworze raczej jest podwórkowym kotem lecz kiedy ostatnio nie przyszedł na noc do domu to naprawdę martwiliśmy się o niego.
kotek czyta gazety





5 komentarze:

BONA pisze...

kochani szybko wracajcie do zdrowia!!!!!!
kotek fajny ale podwórkowy na kanapie to już nie dla mnie:)

Rivulet pisze...

No tak, bez leków... Ja z racji karmienia też tylko soczki malinowe, inhalacje i takie tam...
U nas to samo, ja i chłopaki - zakatarzeni, kaszlący... W nocy spać nie mogłam, co chwilę musiałam czyścić nos, na co budziła się Ela i tak w kółko :/
Także zdrowiejmy i oby do wiosny :)

Słodko Gorzka pisze...

Oj Kochana, dużo zdrówka dla Was!
Ja też niestety choruję.
Wszystko przez tę pogodę... raz zima, raz wiosna ;p
U mnie Kiciak tez raczej podwórkowy.
Właśnie śpi obok, ale pewnie zaraz wskoczy na klamkę i sobie pójdzie polatać ;p
Jeszcze raz zdrówka! :*

Matka Krolow pisze...

Oj ta pogoda nieszczęsna...Mam nadzieję, że szybko wrócicie do zdrowia. Pozdrawiam ciepło :)

Ina-czej pisze...

Dużo zdrówka i siły wam życzę:)

Prześlij komentarz

 

Rodzinka 2+3 Published @ 2014 by Ipietoon